Uważaj na HIFU!



HIFU jest zabiegiem przeżywającym szczyt popularności. I rzeczywiście jest bardzo dobrą metodą, ale tylko na pewne wskazania i pod pewnymi warunkami. Tymczasem HIFU wykonywane jest nawet w małych salonach, przez nie zawsze doświadczonych specjalistów, bardzo często na problemy, na które w ogóle nie powinno być stosowane. Zważywszy na stopień skomplikowania samej technologii i inwazyjność zabiegu, jest to dość zaskakujące i nie powinno mieć miejsca. Dlaczego? Czym może grozić? Na te pytania odpowiada dr Marek Wasiluk z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium.

Teoretycznie zabiegi HIFU wydają się bezpieczne. Bo przecież nie powodują zewnętrznych uszkodzeń skóry jak w przypadku np. ablacyjnego lasera frakcyjnego. Praktycznie nie wymagają więc rekonwalescencji. A w rzeczywistości zabieg ten jednak wcale nie jest tak prosty i bezinwazyjny, jak mogłoby się z pozoru wydawać. Jest wręcz odwrotnie, o czym przestrzega dr Marek Wasiluk z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium!

– Wykonując zabieg HIFU emitujemy ultradźwięki o wysokiej energii, które penetrują dosyć głęboko w ciało. Siła oddziaływania tej fali skupia się ogniskowo w jednym punkcie i wywołuje tam bardzo mocne poparzenie, omijając pozostałe warstwy. I choć cały proces nie zachodzi na powierzchni skóry, a więc nie widać tego jak działa, to nadal jest bardzo inwazyjny.– podkreśla lekarz medycyny estetycznej.

Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Podstawą skuteczności HIFU jest zastosowanie odpowiednio wysokich parametrów. Urządzenie musi działać mocno, nie tyle podgrzewając tkankę co wręcz ją parząc, inaczej nie działa. Poza tym emitowane ultradźwięki muszą koncentrować się bardzo precyzyjnie na określonej głębokości. Tylko dobrej jakości sprzęt gwarantuje powtarzalność energii i precyzję skupiana każdego impulsu. A dobrej jakości HIFU (a tylko takie jest bezpieczne) jest skomplikowanym urządzeniem,.

Co jeśli zabieg jest wykonywany na sprzęcie słabej jakości? Dr Marek Wasiluk twierdzi, że jeśli parametry są zaniżone, to działa delikatnie i przez to zabieg jest wykonywany słabo, to po prostu nie przyniesie on oczekiwanych rezultatów. Gorzej jeśli urządzenie działa mocno, ale nieprecyzyjnie, np. jest źle skalibrowane, czyli nie można dokładnie przewidzieć jego głębokości i mocy działania.

– Wtedy nie można zapanować w pełni nad takim urządzeniem i można bardzo poważnie zaszkodzić pacjentowi. Niestety na rynku są sprzedawana urządzenia słabej jakości, których cena wraz z kompletem kartridży (końcówek urządzenia, które pozwalają ustawić jego dzianie na sprecyzowane głębokości) jest niższa, niż dwóch kartridży w sprzęcie, którego sam używam. Taka cena przekłada się na jakość sprzętu.

Zazwyczaj po prostu te urządzenia są bardzo „słabe”, nie są w stanie emitować odpowiedniej energii. I może całe szczęście, bo gdyby działy mocno i niedokładnie to konsekwencje byłyby bardzo opłakane w skutkach dla pacjentów, a tak przynajmniej pacjenci nie są krzywdzeni, ale też nie dają żadnych efektów, więc to oszustwo.

Niestety takie sprzęty w dalszym ciągu się sprzedają, bo wielu właścicieli gabinetów daje się nabrać. A technologia HIFU jest idealna do robienia nadużyć przez producentów. Przecież nie widać gołym okiem od razu po zabiegu, jakie urządzenie pozwala uzyskać efekty. Producent zawsze może powiedzieć, że zabieg został za słabo wykonany, tymczasem to urządzenie jest do niczego.

– Drugie pytanie, które możemy zadać to, co jeśli zabieg HIFU wykonuje niekompetentna osoba? Jak podkreśla dr Marek Wasiluk zabieg przez to, że działa bardzo mocno, głęboko i punktowo, omijając zewnętrzne warstwy tkanki, musi być wykonywany z rozsądkiem i świadomie. Wymaga znajomości samej metody jak i anatomii. Musi go więc wykonywać doświadczony lekarz. Tylko wtedy jest on skuteczny i co ważne bezpieczny. – To, że takie zabiegi wykonują przypadkowe osoby jest dość przerażające.

Myślę, że one nie mają świadomości jak to urządzenie mocno działa i jak bardzo można skrzywdzić nim pacjenta. Twarz jest bowiem bardzo mocno unerwiona i posiada sporo tkanki tłuszczowej która jest ważnym elementem młodej twarzy. Trzeba być tego bardzo świadomym i wiedzieć, w którym miejscu i na jaką głębokość można zadziałać za pomocą HIFU, żeby przypadkiem nie uszkodzić nerwów czy nie doprowadzić do zniszczenia tkanki tłuszczowej, bo wówczas zamiast odmłodzić możemy doprowadzić do postarzenia twarzy, czy uszkodzenia włókien nerwowych – tłumaczy specjalista.

Niezbędnymi elementami zapewniającymi skuteczność i co ważne bezpieczeństwo zabiegu HIFU jest więc wykonywanie go urządzeniem o bardzo dobrej jakości, skalibrowanym, emitującym ultradźwięki bardzo dokładnie. A także bardzo duża znajomość tej technologii i anatomii człowieka. To może zagwarantować tylko wykształcony i doświadczony specjalista, który potrafi umiejętnie dobrać odpowiednie parametry zabiegu i precyzyjnie go wykonać.




Na co HIFU zadziała, a na co nie?

Jeśli już trafimy w odpowiednie miejsce pamiętajmy w czym HIFU może nam pomóc. Gabinety medycyny estetyczne promują je, jako zabieg na każdy problem, wymyślając coraz nowsze do niego wskazania. Tymczasem jak mówi dr Marek Wasiluk, podstawowym przeznaczeniem tej metody jest po prostu lifting skóry.

– W praktyce HIFU jest zabiegiem wyłącznie liftingującym. Ultradźwięki, które wysyła to urządzenie, oddziałują przede wszystkim na powięzi, a więc na struktury zlokalizowane pod skórą, skracając je, a wraz z tym unosząc skórę. I w tym zakresie bardzo ciężko czymkolwiek zastąpić ten zabieg. HIFU potrafi unieść skórę sporo, o kilka milimetrów, co na twarzy robi kolosalną różnicę. W przypadku unoszenia innych części ciała (m.in. brzuch, ramiona czy piersi) również można je stosować, jednak osiągane efekty będą mniej zauważalne, bo uniesienie biustu o pół centymetra nie jest tak spektakularne jak twarzy.

– Natomiast obecnie zabiegi HIFU coraz częściej sprzedawane są na problemy, w przypadku których nie ma prawa zadziałać. Na poprawę jakości skóry, jej pogrubienie, ujędrnienie, zlikwidowanie zmarszczek. W tym przypadku się nie sprawdza, efekty są minimalne. Są na to lepsze zabiegi. Podobnie jak na naczynka, przebarwienia czy cellulit, których to urządzenie po prostu nie usuwa, choć ostatnio takie zastosowania są dość często forsowane w reklamach. Doktor Marek Wasiluk dodaje, że co więcej w przypadku cellulitu zamiast poprawiać ten defekt HIFU może go dodatkowo pogarszać, pogłębiając zmiany. – Poprzez taki zabieg, z cellulitu w miarę prostego do usunięcia, możemy nabawić się zmiany znacznie trudniejszej do zniwelowania – ostrzega lekarz.

Jakiś czas temu promowano też warianty urządzeń HIFU do walki z tkanką tłuszczową. Ich producenci jednak dość szybko wycofali się promowania zabiegów, ponieważ osiągana skuteczność była bardzo mała.

Konkludując, HIFU jest bardzo dobrym zabiegiem, jednak przy spełnieniu kilku podstawowych wymagań. Głównym z nich jest prawidłowa kwalifikacja pacjenta do zabiegu. Ponadto, bez odpowiednich umiejętności i dobrego sprzętu, nie znając możliwości urządzenia, którym się dysponuje, można wyrządzić pacjentowi sporą krzywdę. Dlatego poddawanie się zabiegom HIFU w przypadkowych miejscach, wykonywanych przez nieznane osoby jest bardzo ryzykowne.

Antyoksydacja i ochrona przeciwsłoneczna Wiosenny duet dla skóry wrażliwej

Wiosna to synonim pierwszych promieni słońca, radości i nowych beauty-planów. Skóra wrażliwa potrzebuje teraz regeneracji i skutecznej ochrony – antyoksydacyjnej…
CZYTAJ

1 na 100 Polaków żyje z epilepsją – dlaczego wciąż o niej nie rozmawiamy?

Szacuje się, że w Polsce z epilepsją zmaga się od 370 do 400 tysięcy osób, co statystycznie oznacza, że dotyka…
CZYTAJ

Lipoproteina(a) – dlaczego warto ją zbadać choć raz w życiu?

24 marca obchodzony jest Dzień Wiedzy o Lipoproteinie(a) – to okazja, by zwrócić uwagę na jeden z mniej znanych, ale…
CZYTAJ

Endometrioza wciąż diagnozowana zbyt późno. Ból miesiączkowy, który nie powinien być ignorowany

Marzec to miesiąc świadomości endometriozy – choroby, która dotyka około 10% kobiet w wieku rozrodczym na świecie, czyli nawet 190…
CZYTAJ

Dlaczego kobiety chorują na IBS dwa razy częściej niż mężczyźni? Jelita kobiet i mężczyzn to dwa różne światy!

Choć biologia nas różni, to nasze codzienne wybory i hormony decydują o tym, jak czuje się nasz „drugi mózg”. Raport…
CZYTAJ

Usta jak z Mediolanu – Subtelna sztuka pracy z konturówką

Mediolan od lat pozostaje jednym z punktów odniesienia w świecie mody i urody. Nie dlatego, że narzuca sztywne reguły, ale…
CZYTAJ

Rak jelita grubego to drugi najczęstszy nowotwór w Polsce. Nie daj mu szansy

Marzec to Miesiąc Świadomości Raka Jelita Grubego. To idealny moment, by przestać odkładać zdrowie na „potem”. W Polsce to drugi…
CZYTAJ

Chrapanie i bezdech senny. Kiedy warto zgłosić się do specjalisty?

Głośne chrapanie, poranne zmęczenie, kłopoty z koncentracją – to mogą być objawy obturacyjnego bezdechu sennego (OBS). Choć często te sygnały…
CZYTAJ

Niewydolność serca – rosnący problem zdrowotny. Jakie są objawy i jak wygląda diagnozowanie tej choroby?

Niewydolność serca to jedno z najpoważniejszych wyzwań współczesnej medycyny. W Polsce problem dotyczy nawet 1,2-1,4 miliona osób, a liczba pacjentów…
CZYTAJ

Pełnoziarniste kulki z owocami – zdrowa przekąska dla małych i dużych łasuchów

Są takie momenty w ciągu dnia, kiedy potrzebujemy czegoś małego, szybkiego i wartościowego — zarówno dla siebie, jak i dla…
CZYTAJ

Leczenie otyłości – kiedy operacja bariatryczna, kiedy zastrzyki z GLP-1, a kiedy psychodietetyk?

Otyłość to nie „kilka kilogramów za dużo” i nie kwestia silnej woli. To choroba przewlekła, która wpływa na serce, metabolizm,…
CZYTAJ

Mikrobiota jelitowa jako element układanki w leczeniu otyłości

4 marca, w Międzynarodowy Dzień Otyłości, uwaga opinii publicznej oraz środowiska medycznego koncentruje się na jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowia…
CZYTAJ





ZDROWIE

VIEW ALL

1 na 100 Polaków żyje z epilepsją – dlaczego wciąż o niej nie rozmawiamy?

Szacuje się, że w Polsce z epilepsją zmaga się od 370 do…
CZYTAJ

Lipoproteina(a) – dlaczego warto ją zbadać choć raz w życiu?

24 marca obchodzony jest Dzień Wiedzy o Lipoproteinie(a) – to okazja, by…
CZYTAJ

Dlaczego kobiety chorują na IBS dwa razy częściej niż mężczyźni? Jelita kobiet i mężczyzn to dwa różne światy!

Choć biologia nas różni, to nasze codzienne wybory i hormony decydują o…
CZYTAJ

Rak jelita grubego to drugi najczęstszy nowotwór w Polsce. Nie daj mu szansy

Marzec to Miesiąc Świadomości Raka Jelita Grubego. To idealny moment, by przestać…
CZYTAJ

Chrapanie i bezdech senny. Kiedy warto zgłosić się do specjalisty?

Głośne chrapanie, poranne zmęczenie, kłopoty z koncentracją – to mogą być objawy…
CZYTAJ