Skóra jest jak pamiętnik. Po lecie warto sprawdzić, co zapisało na niej słońce
Promieniowanie UV działa na skórę przez całe życie, a jego skutki kumulują się z każdym kolejnym sezonem. Dlatego jesień może być dobrym momentem na kontrolę znamion, zwłaszcza jeśli po lecie pojawiły się nowe zmiany lub coś zadziało się z tymi już istniejącymi. Nie każda zmiana, która budzi niepokój pacjenta, okazuje się groźna. Z drugiej strony te wymagające oceny lekarza wcale nie muszą wyglądać spektakularnie ani boleć – tłumaczy dr n. med. Aleksandra Malewska, dermatolog w Grupie LUX MED. Pomocą w ich obserwacji może być cyfrowe mapowanie znamion, które pozwala porównywać obraz skóry w czasie.
Skóra pamięta więcej niż jedno lato
Po lecie warto zadbać nie tylko o regenerację skóry, ale również o jej kontrolę. Słońce, wysokie temperatury i częstsze kąpiele mogą sprzyjać przesuszeniu, a jesienią i zimą skóra dodatkowo mierzy się z suchym, ogrzewanym powietrzem w pomieszczeniach i niską temperaturą na zewnątrz.
To również dobry moment, by przyjrzeć się znamionom, szczególnie gdy opalenizna zaczyna zanikać. Nie oznacza to jednak, że z badaniem należy czekać – jeśli jakaś zmiana budzi niepokój, dermatoskopię można wykonać o każdej porze roku.
Promieniowanie ultrafioletowe jest jednym z najważniejszych czynników odpowiadających za fotostarzenie skóry oraz rozwój części zmian przednowotworowych i nowotworów skóry. Organizm potrafi naprawiać część uszkodzeń materiału genetycznego wywołanych przez UV, jednak mechanizmy te nie są doskonałe, a wraz z wiekiem działają coraz słabiej.
– Skóra jest trochę jak pamiętnik. Kumuluje mikrouszkodzenia powstające przez całe życie. Pacjenci czasem mówią: „przecież od dziesięciu lat się nie opalam”, ale znaczenie ma nie tylko ostatnich kilka czy kilkanaście lat. Skóra pamięta również to, co działo się wcześniej – mówi dr n. med. Aleksandra Malewska, dermatolog ze Szpitala LUX MED Puławska.
Cyfrowe mapowanie: najważniejsze jest porównanie w czasie
Podstawą oceny znamion pozostaje badanie dermatoskopowe. Cyfrowe mapowanie skóry jest jego uzupełnieniem – szczególnie u osób z dużą liczbą znamion, zespołem znamion atypowych, po przebytym czerniaku lub z obciążonym wywiadem rodzinnym.
Badanie polega na stworzeniu dokładnej dokumentacji fotograficznej skóry w standaryzowanych warunkach. Dzięki temu podczas kolejnej kontroli lekarz może porównać obraz skóry z wcześniejszym badaniem i sprawdzić, czy pojawiły się nowe zmiany albo czy któreś z istniejących znamion zmieniło się w czasie.
– Największą wartością takiego badania jest właśnie możliwość porównania skóry w tych samych warunkach. Możemy wychwycić nową zmianę albo bardzo niewielką różnicę w obrębie znamienia, której pacjent sam nie zauważy – wyjaśnia dr n. med. Aleksandra Malewska.
Jeżeli któreś znamię wymaga dokładniejszej obserwacji, można wykonać jego zdjęcie w dużym powiększeniu i skontrolować je po kilku miesiącach. Jeśli pozostaje stabilne, nie zawsze wymaga usunięcia. Jeśli natomiast zmienia się w niepokojący sposób, lekarz może zdecydować o dalszej diagnostyce.
Takie podejście pozwala nie tylko wcześniej zauważać niepokojące zmiany, ale również ograniczać niepotrzebne wycięcia znamion, które w kolejnych badaniach pozostają stabilne.
Nie każda groźna zmiana wygląda niepokojąco
Po lecie pacjenci częściej zwracają uwagę na nowe znamiona, przebarwienia czy zmianę wyglądu tych już istniejących. Nie oznacza to, że każda z nich jest niebezpieczna. – Zmiany, które najbardziej niepokoją pacjentów, bardzo często okazują się łagodne. Z drugiej strony zmiana wymagająca oceny lekarza wcale nie musi wyglądać spektakularnie ani boleć – podkreśla ekspertka. Do dermatologa warto zgłosić się szczególnie wtedy, gdy znamię zaczyna rosnąć, zmienia kształt lub kolor, krwawi, pojawia się w jego obrębie guzek albo nadżerka. Czujność powinny wzbudzić również nowe zmiany, które szybko się powiększają.
Ważnym sygnałem może być też niewielka rana, która przez dłuższy czas się nie goi – powstaje na niej strupek, odpada, a następnie pojawia się ponownie. Taki powtarzający się cykl powinien skłonić do konsultacji dermatologicznej.
Telefon nie zastąpi dermatoskopu
Pacjenci coraz częściej fotografują znamiona telefonem i porównują zdjęcia wykonane w odstępie kilku miesięcy. Taka dokumentacja może pomóc odnaleźć zmianę, ale nie pozwala wiarygodnie ocenić jej charakteru.
Na zwykłym zdjęciu nie widać struktur, które lekarz ocenia podczas dermatoskopii. Problemem jest również brak powtarzalnych warunków – inne światło, odległość czy kąt wykonania zdjęcia mogą sprawić, że ta sama zmiana na dwóch fotografiach będzie wyglądała inaczej.
Dlatego podstawą oceny znamion pozostają badanie dermatologiczne i dermatoskopia, a w wybranych przypadkach także możliwość profesjonalnego porównywania obrazu skóry w czasie.

W Szpitalu LUX MED Puławska diagnostykę dermatologiczną będzie wspierał nowy system do cyfrowego mapowania i obrazowania skóry – najwyższa wersja tego typu urządzenia dostępna w Grupie LUX MED.
Więcej o Grupie LUX MED:
Grupa LUX MED jest liderem rynku prywatnych usług zdrowotnych w Polsce i częścią Bupa, która działa jako ubezpieczyciel i świadczeniodawca usług medycznych na całym świecie. Firma świadczy swoje usługi w Polsce od ponad 30 lat i zapewnia pełną opiekę: ambulatoryjną, szpitalną, diagnostyczną, rehabilitacyjną, stomatologiczną, psychologiczną i długoterminową dla niespełna 4 mln pacjentów. Do ich dyspozycji jest ponad 300 ogólnodostępnych i przyzakładowych centrów medycznych, w tym 16 szpitali oraz ok. 3 000 poradni partnerskich. Grupa LUX MED zatrudnia prawie 29 000 osób, w tym ponad 12 000 lekarzy i 8 000 profesjonalistów medycznych innych zawodów, a w codziennej działalności, kieruje się zasadami zrównoważonego rozwoju, podejmując liczne inicjatywy z obszarów zaangażowania społecznego i środowiska. Grupa LUX MED jest Głównym Partnerem Medycznym Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Głównym Partnerem Medycznym Polskiego Komitetu Paralimpijskiego. Więcej informacji: www.luxmed.pl
Tagi

















